EC1 Łódź - Miasto Kultury

A -

A +

Kontrast

Wyszukaj

Kup bilet

MENU

Nocne niebo nad Łodzią - lipiec 2026

Lipiec – pełnia lata. Długie, jasne i ciepłe wieczory zachęcają do spacerów. Nie wszyscy jednak wiedzą, że w okresie wiosenno-letnim, Polska znajduje się w strefie białych nocy. Przyjęto w astronomii, że pełna noc ma miejsce wtedy, gdy Słońce znajdzie się co najmniej 180 pod horyzontem. W najdłuższe letnie dni ta wartość kątowa jest mniejsza i dlatego, nawet o północy, widoczna jest jasna słoneczna łuna unosząca się nad horyzontem.

Jak długo trwa zjawisko białych nocy? Uzależnione to jest od szerokości geograficznej. Najdłużej utrzymuje się nad morzem Bałtyckim, a najkrócej w Karpatach. Przykładowo, dla centralnej Polski, białe noce zaczynają się 21 maja, a kończą 22 lipca. Wniosek wydaje się oczywisty: lipiec nie jest najlepszym miesiącem do obserwacji astronomicznych. W nocy możemy dostrzec jedynie najjaśniejsze gwiazdy, dlatego w opisie zwrócimy uwagę na wybrane obiekty, które przebijają się przez jasny, letni nieboskłon.

Około godziny 22, dostrzeżemy nad naszymi głowami, w zenicie, bardzo jasną, białą Wegę. Należy ona do gwiazdozbioru Lutni. Łącząc liniami najjaśniejsze gwiazdy tej konstelacji, dostrzeżemy kształt, który do złudzenia przypomina stylizowaną rybę, a z instrumentem muzycznym ma niewiele wspólnego. Nazwę, Lutnia, nadał temu układowi gwiazd nasz poeta – Jan Kochanowski. Poświęcił nawet jeden ze swoich wierszy, w którym napisał:

 

"Jest i Lutnia na niebie, którą naprzód sprawił

W dzieciństwie Merkurius i światu objawił.

Ta potem dla pamiątki na niebo wniesiona

I przy lewem kolenie Klęcznia zawieszona."

 

Jan z Czarnolasu, nawet nie spodziewał się, że wywoła ogromne zamieszanie w kwestii nazwy tego obszaru. We wszystkich znanych, obcojęzycznych publikacjach, pojawia się nazwa Lira. Dlaczego Kochanowski nazwał ten gwiazdozbiór Lutnią? Tego nie wiadomo, natomiast nazwa pozostała i funkcjonuje do chwili obecnej w nauce polskiej.

Powracając do nocnych obserwacji, warto przekierować wzrok w kierunku wschodnim, gdzie dostrzeżemy kształt wielkiego krzyża. Jest to gwiazdozbiór Łabędzia, który nazywany był dawniej Krzyżem Północy. Najjaśniejsza gwiazda, to Deneb. Nazwa wywodzi się z arabskiego słowa „dhaneb”, oznaczającego „ogon kury”. Ostatecznie Międzynarodowa Unia Astronomiczna, około 100 lat temu, przyjęła nazwę Łabędzia.

Kierując wzrok w kierunku zachodnim względem Lutni, dostrzeżemy układ gwiazd przypominający geometryczny trapez. To obszar należący do gwiazdozbioru Herkulesa. Nazwa wywodzi się z mitologii rzymskiej i nawiązuje do herosa obdarzonego nadludzką siłą.

Ilustrację wymienionych gwiazdozbiorów stanowi załączona mapka.

Do najciekawszych obiektów w wymienionych gwiazdozbiorach, należą:

- Mgławica planetarna w Lutni oznaczona w katalogu Messiera, jako M57. Znajduje się niemal symetrycznie pomiędzy gwiazdami γ i β. Jest to obiekt dosyć jasny i może być dostrzeżony nawet przez niewielkie teleskopy amatorskie. Bardziej zaawansowani miłośnicy fotografii, mogą tę mgławicę utrwalić na matrycy swojego aparatu fotograficznego. Stosując metodę tzw. stackowania, czyli nakładania wielu zdjęć, uzyskać można zaskakujące efekty.

Mgławice tego typu powstają wokół gwiazd o niezbyt dużej masie zbliżonej wielkością do Słońca. Każda gwiazda wysyła w przestrzeń strumień naładowanych cząstek, który nazywa się wiatrem gwiazdowym. Przez miliardy lat tworzy się wokół gwiazdy pierścieniowa otoczka. W przypadku naszego Słońca, taki pierścień nie jest jeszcze widoczny. A kiedy będzie? Dopiero za około 3 miliardy lat. Dlatego prezentowane zdjęcie pokazuje prawdopodobny wygląd naszego Słońca za kilka miliardów lat.

 

- Gromada kulista M13 w gwiazdozbiorze Herkulesa.

Posiadaczy lornetek zachęcamy by zainteresować się tym obiektem, ponieważ należy on do dosyć jasnych. Znajduje się w prawym ramieniu układu gwiazd przypominającego „trapez”. Widzimy na załączonym zdjęciu, że jest to duże skupisko zawierające około miliona gwiazd. Podobnych gromad astronomowie odkryli blisko 200. Rozmieszczone są one na peryferiach naszej Galaktyki, tworzą coś w rodzaju „halo galaktycznego”. Przypuszczalnie są to pozostałości starych galaktyk karłowatych, które „złapane” zostały prze pole grawitacyjne naszej Drogi Mlecznej.

- Mgławica Welon w Łabędziu.

Niestety, ale ten obiekt może być dostrzeżony tylko przez większe teleskopy amatorskie, lub dzięki, wspomnianej wcześniej, technice stackowania połączonej z odpowiednią obróbką cyfrową. Warto jednak włożyć trochę wysiłku, by uzyskać obraz, jak na prezentowanym zdjęciu.

Widoczna smuga materii stanowi pozostałość po eksplozji gwiazdy supernowej, która miała miejsce około 20 000 lat temu. Co to są supernowe? Są to gwiazdy eksplodujące w końcowym etapie ewolucji. Gdy synteza pierwiastków ustaje, po wyczerpaniu pierwiastków lekkich, gwiazda się zapada, we wnętrzu rośnie ciśnienie, elektrony przekraczają barierę elektrostatyczną i wbijają się w dodatnie jądra atomowe. W procesie tym powstaje ogromny strumień neutronów z wydzieleniem dużej ilości energii i gwiazda eksploduje. Po takiej detonacji może powstać czarna dziura lub gwiazda neutronowa, którą cechują niewielki rozmiar (około 10–20 km średnicy) oraz ogromna gęstość rzędu 1 mld ton/cm3. W bardzo krótkim czasie wyrzucona zostaje w przestrzeń prawie cała materia gwiazdy. Ilość wyzwolonej energii porównywalna jest z energią produkowaną przez wszystkie gwiazdy galaktyki. Warto zauważyć, że nasze Słońce nie będzie eksplodować jako supernowa, ponieważ ma za małą masę.

 

KALENDARZYK NAJWAŻNIEJSZYCH ZJAWISK ASTRONOMICZNYCH W LIPCU 2026

W drugiej połowie nocy widoczny jest Saturn, który przemieszcza się wzdłuż południowego horyzontu.

W nocy z 28/29 lipca promieniować będą meteory z roju o nazwie Południowe Delta Akwarydy. Można się spodziewać około 20 zjawisk na godzinę. Zainteresowanym fotografom warto podpowiedzieć, że do rejestrowania meteorów, najlepiej nadają się obiektywy szerokokątne, które mają duże pole widzenia. Aparat fotograficzny koniecznie należy umieścić na statywie.

Warto zauważyć, że w ciągu roku zmienia się odległość Ziemi od Słońca. Paradoksalnie, kiedy na północnej półkuli zaczyna się lato, to odległość jest największa i wynosi 152 mln km. Mówimy wówczas, że Ziemia jest w aphelium. W tym roku pozycja ta przypadnie dokładnie 6 lipca. Wniosek jest zaskakujący - pora letnia nie jest zależna od odległości względem Słońca, ale związana jest z nachyleniem osi Ziemi względem orbity słonecznej. Północna półkula jest maksymalnie zwrócona w kierunku naszej dziennej gwiazdy właśnie w okresie lata. Natomiast na półkuli południowej, kąt nasłonecznienia jest najmniejszy i panuje tam zima.

 

Fazy Księżyca w miesiącu lipcu przedstawiają się następująco:

7 lipca - 21:30 – III kwadra

14 lipca - 11:45 – nów,

21 lipca - 13:05 – I kwadra

29 lipca - 16:37 – ostatnia kwadra.

 

Autor kalendarzyka: Krzysztof Rumieniecki