W średniowiecznej kaplicy muzycy zbierają się na próbę oratorium, początkowo w atmosferze żartu i swobody, lecz obecność ekipy filmowej nadaje spotkaniu dodatkowy wymiar obserwacji. Rozmowy o instrumentach przerywa przybycie dyrygenta – apodyktycznego, nieznoszącego sprzeciwu – który narzuca dyscyplinę i ujawnia napięcia w zespole. W przerwie mówi o przemianach w świecie muzyki i utracie autorytetu, a po powrocie zastaje orkiestrę w stanie narastającego buntu. Film, powstały w czasie politycznych niepokojów we Włoszech, odczytywany jest jako metafora społeczeństwa wybitego z rytmu – ironiczna opowieść o relacji jednostki i wspólnoty, w której autorytarny lider mierzy się z oporem zbiorowości. Fellini buduje strukturę o charakterze muzycznym, opartą na kontraście harmonii i dysonansu, czyniąc z próby orkiestry alegorię kryzysu ładu i pytań o władzę oraz odpowiedzialność.
Przed seansem zapraszamy na prelekcje filmową z Julią Palmowską z portalu Pełna Sala.
reżyseria: Federico Fellini
produkcja: Wlochy
rok premiery: 1978
czas trwania: 70 minut
Seans towarzyszący:
Dyrygent (1980, reż. Andrzej Wajda)
Próba orkiestry (1978, reż. Federico Fellini)
1967, Belgrad, środa, 20 września
Reżyser jak Bulajić, gdzieś w dalekim kraju, robi film dla dyktatora i o nim. W tym celu bierze coraz więcej wojska, samolotów, czołgów i policji dla ochrony, aż wreszcie przejmuje władzę z prostej konieczności.
1978, poniedziałek, 10 lipca
(…) Dyrygent. A może właśnie jako film telewizyjny? Scenariusz zatwierdzony, i tak go robię. Może to nawet dobrze, że Fellini już zrobił swój film o orkiestrze? Będzie zabawnie porównać.
1978, środa, 6 grudnia
(…) W Belgradzie mówią, że film Felliniego jest nie tylko wspaniały i genialny (co jest jasne), ale również bardzo polityczny. Nie mam zatem czego szukać pod tym tytułem! W każdym razie muszę zobaczyć film Felliniego, zanim zabiorę się do pracy. Po co jeszcze raz wysłuchiwać – jak po Wszystko na sprzedaż – że to polskie 8 i pół? Tym bardziej że idea filmu jest stara (co najmniej sprzed dziesięciu lat), a scenariusz leży już dłużej niż rok! Gdybym go zrobił bez świadomości, że ścigam się ze swoim Mistrzem, rzecz byłaby normalna.
1979, wtorek, 2 stycznia
Przeczytałem tekst Felliniego Próba orkiestry – piękne, jasne, bezpośrednie, bez naiwnej anegdoty, jakichś „postaci” i całej tej literatury, która ciągle robi z filmu rzecz dziewiętnastowieczną.
Czy warto w tej sytuacji robić Dyrygenta? Tak! Jeżeli to będzie nasza wschodnia wersja, równie jasna i wyraźna, choć zupełnie innej treści. Chyba że w orkiestrze tkwi to i tylko to, co wypatrzył Fellini, a temat, o którym myślę, wymaga innego pretekstu.
1991, piątek, 6 grudnia
(…) Długo czytam Bergmana Laterna magica. Nie mogę spać, męczy mnie kaszel. Zapalam światło i czytam dalej. Trafiłem też na ten fragment o Dyrygencie. Boże! Gdybym ja miał takie jasne i przenikliwe spojrzenie… na to, co sam robię.
źródło: Andrzej Wajda, Notesy 1946-2016. Wybór, red. T. Lubelski, A. Morstin, Wyd. Universitas, Kraków 2024."