EC1 Łódź - Miasto Kultury

A -

A +

Kontrast

Wyszukaj

Kup bilet

MENU

Winchester ‘73

1743342291 -1743342291

 

Tytułowy karabin, określany jako broń, która zdobyła Dziki Zachód, staje się osią konstrukcji filmu i elementem spinającym kolejne epizody przemocy. Przechodząc z rąk do rąk, wyznacza łańcuch przypadkowych zdarzeń, w którym los bohaterów splata się z jego destrukcyjną siłą. Równolegle rozwija się historia Lina McAdama, tropiącego mordercę ojca, co prowadzi do odkrycia rodzinnego konfliktu i nieuchronnej konfrontacji. Mann nadaje opowieści wyraźny ciężar psychologiczny, skupiając się na postaci rozdartej między dążeniem do zemsty a potrzebą przywrócenia porządku. Zachód ukazany zostaje jako przestrzeń niepewna i pozbawiona stabilnych reguł. Film otworzył cykl współpracy reżysera z Jamesem Stewartem i odegrał istotną rolę w demitologizacji gatunku.

 


 

reżyseria: Anthony Mann
produkcja: USA
rok premiery: 1950
czas trwania: 92 minut

 

 

Terminy seansów
06.0619:00Kup bilet
Adres

Kino NCKF
Łódź, ul. Targowa 1/3
(wejście od ulicy Wojciecha Hasa)

 

Bilety

Ceny biletów:

Bilet na pojedynczy seans – 24 zł

Karnet na 6 wybranych seansów – 114 zł

Karnet na 18 seansów – 306 zł

KUP BILET
Eksplikacja doboru na podstawie Notesów Andrzeja Wajdy

Lotna (1959, reż. Andrzej Wajda)

Winchester ‘73 (1950, reż. Anthony Mann)

 

1962, niedatowany 

(…) Próbowałem też ratować film scenami rodzajowymi (pszczoły, wesele, pogrzeb). Niestety, bez skutku. To są sceny, których nigdy nie potrafię zrobić. Dziś rozumiem błędy: 1. Za krótki scenariusz; 2. Za późno rozpoczęte zdjęcia na Wrzesień; 3. Bez przygotowania (główni aktorzy nie umieli jeździć konno); 4. Główna para – słaba; 5. Kolor, który komplikował zdjęcia.

Można się było wyratować tylko przez scenariusz. Pierwszy wariant: cztery lub pięć opowiadań zamkniętych, zwartych (od różnych autorów), wszystkie dotyczące ucieczki, z akcją dziejącą się na drodze. Wszystkie związane, splecione akcją Lotnej, z której wydobywamy tylko fakt, że na koniu jedzie ciągle ktoś inny. Byłby to jakby rysunek piórkiem, cudowna, staropolska opowieść rycerska o koniu, łącząca opowiadania ukazujące walenie się tego pięknego świata, pełnego dosytu jesiennego (tu scena śmierci w składach ziarna). Można było wziąć opowiadanie Andrzejewskiego, coś z Szosy zaleszczyckiej, coś z pamiętników. Temat jest tak odleżały, że nie ma tu żadnych problemów z materiałem.

Drugi wariant: napisać opowiadanie o czterech mężczyznach pożądających konia. Na zasadzie westernu. Początek: szwadron stoi na swojej wyjściowej pozycji, gdzieś w pobliżu przyszłego frontu. Tu właśnie jest pałac, stary szlachcic i cudowny koń. Tu także, w czasie ćwiczeń, widzimy szwadron – wspaniały, zgrany. Wojskowe ćwiczenia i gry (jak u Forda w Cenie sławy), ale wszystkie sytuacje muszą być napisane od nowa, jak w opowiadaniu kryminalnym.

Po tym filmie zrozumiałem po raz pierwszy, że nie trzeba się spieszyć. Jak dotąd nie żałowałem żadnego filmu, którego nie zrobiłem, a żałuję wielu, które niestety zrealizowałem.

 

źródło: Andrzej Wajda, Notesy 1946-2016. Wybór, red. T. Lubelski, A. Morstin, Wyd. Universitas, Kraków 2024."