Luty figuruje w kalendarzu astronomicznym jako miesiąc o ciekawej dynamice – mamy wtedy przejście między głęboką zimą a nieśmiałym ożywieniem wiosennym. Choć niskie temperatury i kapryśna aura wciąż wystawiają cierpliwość obserwatorów na próbę, ciemne i długie noce oferują wgląd w bogactwo kosmosu.
Charakterystycznym punktem nieba będzie Jowisz, przebywający w gwiazdozbiorze Bliźniąt. Warto również śledzić zbliżenie tej planety do Księżyca, do którego dojdzie 27 lutego. Jowisz znajdzie się w pobliżu jasnych gwiazd - Kastora i Polluksa, tworząc niezwykle estetyczny układ. Z bardziej wyrafinowanych zjawisk, 20 lutego Merkury znajdzie się w swojej maksymalnej wschodniej elongacji, co oznacza, że oddali się od Słońca na niebie na tyle, by stać się widoczny nieuzbrojonym okiem nisko nad zachodnim horyzontem na krótko po zmierzchu.
Jak zwykle warto przedstawić jakieś obiekty nieba głębokiego. W konstelacji Byka, na granicy z Perseuszem, odnajdziemy obiekt, który zmienił nasze postrzeganie materii międzygwiazdowej – mgławicę planetarną NGC 1514, znaną jako Kryształowa Kula. Gdy William Herschel skierował na nią swój teleskop w 1790 roku, ujrzał wyraźny, jasny punkt otoczony subtelną, świetlistą ,,mgiełką”. Dzięki temu wysunął tezę, że we Wszechświecie istnieje „płynna materia”, z której mogą tworzyć się gwiazdy. Badania w podczerwieni pokazują ciekawe pierścienie w tej mgławicy. W środku niej jest układ dwóch gwiazd okrążających się w okresie 9 lat. To ich ruch wyrzucił w przestrzeń materię, którą dziś widzimy jako strukturę przypominającą klepsydrę.
Zerkając bardziej w stronę zenitu, do gwiazdozbioru Małego Lwa, napotykamy NGC 3432. Jest to niewielka galaktyka spiralna, którą widzimy ustawioną niemal dokładnie krawędzią do nas. Jej smukły kształt sprawia, że w teleskopach amatorskich prezentuje się jako delikatne wrzeciono. NGC 3432 jest częścią układu Arp 206. (Przypomnijmy, że Arp to katalog galaktyk osobliwych). Jej kształt jest wyraźnie zniekształcony przez grawitacyjne oddziaływanie z pobliską galaktyką karłowatą UGC 5983. Te potężne siły pływowe prowokują gwałtowne procesy gwiazdotwórcze. Dodatkowo w tej galaktyce zaobserwowano niezwykły obiekt – SN 2000ch. Początkowo sądzono, że to supernowa, jednak gwiazda ta wybuchała wielokrotnie w ciągu kolejnych lat. To rzadki przykład gwiazdy zmiennej typu S Doradus, która przechodzi przez gwałtowne okresy utraty masy, walcząc o przetrwanie przed supernową.
Na zimowym niebie, w konstelacji Woźnicy, świeci Menkalinan (nazwa pochodzi z języka arabskiego i oznacza ,,ramię woźnicy”). Jest to układ, który pokazuje nam, jak ekstremalna może być natura gwiazd. Choć gołym okiem widzimy pojedynczy punkt, znajduje się tam para niemal identycznych gwiazd, nieco ponad dwa razy masywniejszych od Słońca, które krążą wokół siebie w odległości zaledwie ok. 12 milionów kilometrów (dla porównania średnia odległość Merkurego od Słońca to ok. 58 mln km). Gwiazdy te są tak blisko siebie, że ich własna grawitacja deformuje ich kształty, rozciągając je w formę elipsoid. Dodatkowo Menkalinan jest układem zaćmieniowym – co kilkadziesiąt godzin jedna gwiazda częściowo przesłania drugą, co skutkuje mierzalnym, choć niewielkim, spadkiem jasności całego systemu.
Luty w tym roku przynosi także zaćmienie Słońca. 17 lutego tarcza Księżyca przesłoni naszą gwiazdę, tworząc zaćmienie obrączkowe. Niestety, zjawisko to nie będzie widoczne z terytorium Polski, bowiem jego pas przejdzie głównie przez Antarktydę. My jednak wyczekujemy zaćmienia Słońca, które nastąpi 12 sierpnia 2026. Wtedy będzie to zaćmienie całkowite widoczne m.in. w Hiszpanii, a w Polsce będziemy mogli podziwiać je jako głębokie zaćmienie częściowe.
Na koniec zachęcam serdecznie do odwiedzenia Planetarium EC1, gdzie podczas ,,Gwiazdozbiorów Zimowego Nieba” opowiemy o innych fascynujących obiektach na nocnym niebie. Być może to świetna okazja, aby rozpocząć swoją przygodę z astronomią. Kto wie?
Autor kalendarzyka: Mariusz Mąkiewicz