Listopad kojarzy się z nadchodzącą zimą. Wiele osób ma negatywne podejście do tego miesiąca, ale tak nie musi być. Krótkie dni sprzyjają nocnym obserwacjom i pozwalają zanurzyć się w przepiękną głębię kosmicznego firmamentu. Dominują gwiazdozbiory jesienne, chociaż w późniejszej porze nocnej, wyłaniają się powoli konstelacje zimowe.
Około godziny 22, niemal dokładnie w zenicie, dostrzeżemy charakterystyczny układ gwiazd, przypominający swoim kształtem literę „W”. Jest to gwiazdozbiór Kasjopei. Chociaż konstelacja ta leży w obszarze północnego bieguna niebieskiego, to kształt jaki tworzy jest na tyle charakterystyczny, że warto go wykorzystać do identyfikacji obiektów nieba jesiennego.
Pod Kasjopeją zlokalizowany jest gwiazdozbiór Andromedy, wyglądający, jak dwie linie wychodzące w kierunku, na lewo, od najjaśniejszej gwiazdy tej konstelacji o nazwie Alpheratz. Po prawej stronie Andromedy, znajduje się gwiazdozbiór Pegaza, nawiązujący do starożytnej, greckiej opowieści o skrzydlatym koniu, na grzbiecie którego podróżował mitologiczny rycerz - Perseusz. To właśnie imię wykorzystane zostało do nadania nazwy kolejnej konstelacji znajdującej się po lewej stronie Andromedy. Niektórym kształt Perseusza kojarzy się z grecką literą λ (lambda), w centrum której dominuje najjaśniejsza gwiazda – Mirfak.
Powracając jeszcze do Pegaza, to warto podkreślić, że znajdujący się tam układ gwiazd przypomina swoim kształtem wielki czworobok. W literaturze opisywany jest, jako kwadrat jesienny. To bardzo charakterystyczny układ, który może stanowić dla obserwatorów dodatkowe wsparcie w identyfikacji obiektów nieboskłonu jesiennego. Jak widać na załączonej grafice, kształt kwadratu tworzą gwiazdy należące zarówno do gwiazdozbioru Andromedy jak i Pegaza. Dwie najjaśniejsze gwiazdy obu konstelacji: Alpheratz i Markab znajdują się po przekątnej tej wielkiej, gwieździstej konstrukcji ale należą do dwóch różnych gwiazdozbiorów. Jesienny kwadrat nie jest więc konstelacją wymienianą w katalogach gwiazd, lecz tzw. asteryzmem, czyli wyodrębnionym obszarem ze względu na wyróżniający kształt. Podobnych skupisk gwiazd o różnych ciekawych konfiguracjach astronomowie znają dosyć dużo.
Do najciekawszych obiektów jesiennego nieba należą:
1. Dwie gromady otwarte gwiazd - NGC 869 i NGC 884 w Perseuszu.
W dobrych warunkach pogodowych można je dostrzec nawet okiem nieuzbrojonym. Posiadacze lornetek lub amatorskich teleskopów mogą zostać zaskoczeni pięknym skupiskiem gwiazd, przypominającym dwa kopce termitów. Gromad otwartych jest w naszej galaktyce bardzo dużo. Obszary te tworzą młode gwiazdy, które powstały w mgławicach, czyli potężnych obłokach pyłu i gazu. W początkowym etapie swojego życia gwiazdy tworzą skupisko, które po pewnym czasie zostaje rozproszone po ramionach Drogi Mlecznej. Nasze Słońce także należało kiedyś do jakiejś gromady gwiazdowej, ale obecnie jest gwiazdą samodzielną. Miłośników fotografii zachęcamy do skierowania obiektywu w ten obszar nieba. Prezentowane zdjęcie wykonane zostało zwykłym aparatem fotograficznym, przy użyciu obiektywu standardowego (obraz później przycięto). Łatwo zauważyć, że współczesna technika fotograficzna jest w stanie ujawnić znacznie więcej szczegółów w porównaniu z obrazami dostrzeganymi w zwykłej lornetce.
2. Gwiazda zmienna Algol
Jest to druga pod względem jasności gwiazda w Perseuszu. Należy do obiektów zaćmieniowych złożonych z dwóch gwiazd obiegających wspólny środek masy. Jaśniejsza gwiazda ma masę 3,6 razy większą od Słońca, natomiast ciemniejszy składnik układu ma masę tylko 0,8 masy Słońca. Gwiazdy te znajdują się bardzo blisko siebie w odległości zaledwie 10 mln. km. Co około 3 dni ciemniejszy składnik zasłania jaśniejszy i wówczas jasność spada o 70% na około 10 godzin. Uważny obserwator będzie mógł bez trudu dostrzec spadek jasności podczas nocnych obserwacji. Anomalię optyczną Algola zaobserwowano już w starożytności. Przypisywano tej gwieździe, niesłusznie, negatywny wpływ na człowieka.
Badania ujawniły, że Algol jest gwiazda potrójną. Metodą interferencyjną udało się odkryć kolejny, niewielki składnik tego układu, który obiega wspólny środek masy z dwoma, głównymi składnikami tego systemu gwiezdnego.
3. Wielka galaktyka Andromedy – M31.
Należy do jednych z najbardziej atrakcyjnych obiektów widocznych na półkuli północnej. Ta wielka galaktyka znajduje się w odległości około 2,5 mln. lat świetlnych i należy do najdalszych obiektów, jakie możemy dostrzec okiem nieuzbrojonym. Przypomina swoim kształtem naszą Galaktykę z pięknymi, rozwiniętymi ramionami. Jest natomiast około dwukrotnie większa od naszej. Liczbę gwiazd oszacowano na około 1 bilion, podczas gdy w naszej Drodze Mlecznej może ich być około 400 mld. Ze względu na dużą jasność ta galaktyka stanowi niezwykle atrakcyjny obiekt dla miłośników nocnych obserwacji. Przez lornetkę dostrzeżemy owalną „mgiełkę”, natomiast współczesne aparaty cyfrowe połączone z teleobiektywem, pozwalają zobaczyć znacznie więcej, czego ilustrację stanowi załączone zdjęcie.
Galaktykę Andromedy można zarejestrować nawet zwykłym aparatem kompaktowym. Chociaż zdjęcie nie będzie tak atrakcyjne, jak na prezentowanej fotografii, to przynajmniej powinniśmy poczuć satysfakcję z dostrzeżenia obiektu pozagalaktycznego. Należy jednak pamiętać, by aparat fotograficzny umieścić na statywie oraz włączyć funkcję „manual”. Oznacza to, że wyłączamy w aparacie automatykę i przechodzimy na nastawy ręczne. Proponujemy ustawić wzmocnienie ISO na poziomie 3200, a czas naświetlania na około 5s. Matryca aparatu powinna już utrwalić ten obiekt w postaci owalnej, białej poświaty. Zachęcamy każdego, by spróbował wykonać taki fotograficzny eksperyment.
Warto również spojrzeć na galaktykę M31 sfotografowaną przez Kosmiczny Teleskop Hubble’a. Zdjęcie obejmuje obszar od jądra po zewnętrzne obszary tego niezwykłego obiektu.
4. Gromada kulista M15 w Pegazie.
Na jesiennym nieboskłonie proponujemy jeszcze zainteresować się wymienioną w tytule gromadą, która zaliczana jest do jasnych obiektów. Gromady kuliste rozproszone są w sferycznym halo otaczającym naszą Galaktykę. Odkryto ich ponad 170 ale przypuszcza się, że może ich być blisko 200. Są to skupiska gwiazd o bardzo symetrycznym, kulistym kształcie. Zawierają zwykle kilkaset tysięcy gwiazd. Przypuszczalnie, przynajmniej część z nich, mogła być małymi, karłowatymi galaktykami „złapanymi” przez pole grawitacyjne naszej Drogi Mlecznej. Dodatkowo, gwiazdy z tych gromad są „wyciągane” i wchłaniane przez naszą Galaktykę. Choć proces ten prowadzi do ich bardzo powolnej, trwającej miliardy lat dezintegracji, gromady te należą do najstarszych i najbardziej długowiecznych struktur we Wszechświecie.
Omawiana gromada kulista widoczna jest w zwykłej lornetce w postaci kulistej mgiełki. Aparat fotograficzny wyposażony np. w obiektyw zmiennoogniskowy, otwiera jeszcze większe możliwości dla miłośników nocnych obserwacji.
Również w przypadku tego obiektu, zachęcamy, by sięgnąć po aparat fotograficzny, by utrwalić jego obraz. W bardzo dobrych warunkach pogodowych i z dala od łuny miejskiej, gromada M15 może być dostrzeżona okiem nieuzbrojonym.
Najważniejsze zjawiska astronomiczne w listopadzie 2026 roku:
- Przez całą noc widoczny jest Saturn nad południowym horyzontem. Około północy pojawiają się Mars oraz Jowisz.
- 16 listopada będzie możliwość zaobserwowania koniunkcji (zbliżenia) Marsa i Jowisza (choć 16 listopada dojdzie do największego zbliżenia to przez cały listopad te dwie planety spędzą na niebie w sowim bliskim towarzystwie).
- 17/18 listopada wystąpi maksimum roju Leonidów. W przeszłości zdarzało się, że rój ten generował deszcze meteorów. Można było zaobserwować nawet kilka tysięcy zjawisk na godzinę. Zjawisko meteorów jest bardzo kapryśne i trudno przewidzieć, czy obecny rok dostarczy nam spektakularnych zjawisk.
- 25 listopada Uran znajdzie się w opozycji do Słońca.
Autor kalendarzyka: Krzysztof Rumieniecki